NIUNIO DO ADOPCJI

„Nigdy nie miałem swojego imienia, nie wiem jak to jest być kochanym, jak to jest mieć swojego człowieka. Mój poprzedni pan mnie bił, boję się podniesionej ręki, nigdy nikomu nie zaszkodziłem, a jednak cierpiałem. Kiedy już wyrwałem się od tych ludzi, chodząc i szukając jedzenia, schronienia bałem się. Starałem się nie zwracać na siebie uwagi, jednak mimo tego dopadły mnie inne psy i zostałem pogryziony, przypominają mi o tym moje rozerwane uszka i blizny na pysku. Bolało mnie, jednak szedłem dalej, jedzenia było coraz mniej, ludzie mnie przeganiali, z dnia na dzień robiłem się coraz słabszy. Czułem jak siły ze mnie schodzą razem z krwią, którą wypijały ze mnie kleszcze. W końcu zasnąłem, myślałem, że to już koniec, pożegnałem się ze światem, byłem gotowy na odejście za tęczowy most. Jednak los dał mi jeszcze jedną szansę. Jakiś dobry człowiek zobaczył mnie ledwo żywego i zaniósł do takiej pani, która zrobiła mi dużo zastrzyków, nie rozumiałem co się dzieje, ale mimo tego byłem grzeczny. Okazało się, że ta pani jest psim lekarzem. Moje leczenie trwało bardzo długo, miałem ponad 100 kleszczy (pani weterynarz cierpliwe je ze mnie usuwała,ja starałem się jej pomóc, dlatego byłem bardzo spokojny) i zaraziły mnie chorobą o bardzo dziwnej nazwie- babeszjozą, ale już jestem zdrowy i czuję się świetnie. Tylko nadal nie mam swojego człowieka, mam dużo cioć i nawet wujka mam, wychodzą ze mną na spacery, jednak oni nie są tacy tylko moi… Jednak mimo tego dali mi moje własne imię – Niunio – ponoć do mnie pasuje, ale ja się nie znam, jednak bardzo mi się podoba. Koleżanki i koledzy, z którymi tutaj tymczasowo mieszkałem już znaleźli swoje domy i swoich ludzi, w sumie się nie dziwie, byli ode mnie młodsi, ładniejsi. Ludzie myślą, że te starsze (mam dopiero ponad 5 lat) kochają mniej, są brzydkie, bezużyteczne… Jednak ja przyrzekam, że swoją nową rodzinę będę kochał ponad życie, będę chodził na długie spacery, pocieszał jak tylko umiem, potrzebuję tylko szansy. Czy ktoś mi ją da?”

Warunkiem adopcji jest wizyta przed-adopcyjna, oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

NIE ODDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH!

W sprawie adopcji proszę kontaktować się pod podany numer w ogłoszeniu.
Telefon w sprawie adopcji: 781-145-024 lub 508-371-987.

Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt- Sekcja Krasnystaw

12805726_564447917053324_2621362371547959349_n

10400082_564447747053341_6357373270479110351_n 12795322_564447963719986_3726271531320407609_n  12792153_564447490386700_1987669549402466022_o  12729225_564447907053325_6360667216649888890_n  12670938_564447690386680_5518677172464555083_n 12795322_564447963719986_3726271531320407609_n 12805726_564447917053324_2621362371547959349_n  12792153_564447490386700_1987669549402466022_o  12729225_564447907053325_6360667216649888890_n  12670938_564447690386680_5518677172464555083_n

 

UdostępnijShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrPrint this pageShare on Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *