MIMI I SZCZENIAKI DO ADOPCJI!!!

Mimi jest jeszcze dzieckiem, ma około roku i waży zaledwie 7 kg. Została porzucona w jednej z okolicznych miejscowości. Chodziła głodna, zmarznięta, jakby tego było mało, sunia podczas cieczki zaszła w ciążę. Nikt nie przejmował jej losem, do czasu. W końcu jeden z mieszkańców postanowił przygarnąć Mimi. Niestety warunki jakie jej zapewnił nie były najlepsze: półtora metra łańcucha, który był jedyną formą bytowania, nadłamane deski w ścianie stodoły zamiast budy i dziwna, niezidentyfikowana ciecz zamiast jedzenia i wody w miskach. Od razu padła decyzja, że zabieramy całą rodzinkę. Okazało się, że szczeniaków jest cztery. Trzy suczki, jeden piesek. Są jeszcze malutkimi kluseczkami, mają ok. dwóch tygodni i dopiero co otworzyły oczka, a do adopcji będą mogły trafić za jakiś czas, jednak już rozglądamy się za domami dla całej piątki. Maluchy będą małymi psiakami. Mimi jest bardzo przyjazną suczką, która najlepiej czuje się wtulona w człowieka. Tylko przy ludziach czuje się bezpieczna. Ceni są każdą chwilę ze swoim właścicielem. Za okazaną miłość odwdzięcza się pięknym, mądrym spojrzeniem i mnóstwem całusków. Może i nie wygląda jak york, pekińczyk, czy chow-chow, jednak wiemy jedno- charakter ma istnie cudowny. Jedynym minusem jest to, że musi trafić do domu bez kur. Jeżeli chodzi o koty- potrafi pogonić, ale nie jest do agresja. Chwilowo uczy się czystości, ale wiadomo- potrzeba czasu, jednak powoli zaczyna wszystko łapać. NIE ODDAJEMY PSÓW NA ŁAŃCUCH !! W sprawie adopcji proszę kontaktować się pod podany numer w ogłoszeniu. Telefon w sprawie adopcji: 781-145-024 lub 730-566-661. Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt- Sekcja Krasnystaw

15036353_694251844072930_7858265849765397898_n

15036194_694251814072933_8038667050909134966_n 15037166_694253754072739_2251692719271149717_n 15107449_694251807406267_3936737345989022366_n 15134674_694251880739593_22847901877751294_n 15095519_694251850739596_339103344692719360_n

UdostępnijShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrPrint this pageShare on Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *