Archiwum kategorii: Tęczowy most

W tej części nieba jest miejsce zwane Tęczowym Mostem.
Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś,
kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most.

Są tam łąki i wzgórza,
na których wszyscy nasi przyjaciele mogą bawić się i biegać razem.
Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca, jest im ciepło i przytulnie.
Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare
powracają w czasy młodości i zdrowia,

Te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne,
takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły.
Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem:
każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby,
która pozostała po tamtej stronie.

Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień,
gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal.
Jego lśniące oczy są skupione, a jego ciało drży.
Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą,
a jego nogi poruszają się wciąż szybciej i szybciej.
To właśnie Ty zostałeś dostrzeżony.

Kiedy Ty i Twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie,
obejmujecie się w radosnym uścisku, by nigdy już się nie rozłączyć.
Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na Twoją twarz,
Twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb.

Patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela,
który na tak długo opuścił Twe życie,
ale nigdy nie opuścił Twego serca.
A potem przekraczacie Tęczowy Most – już razem…

FUKS ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST 05.08.2016 R.

Kochani, mamy dla Was bardzo złe wieści. Wczoraj, przed godziną 21 odszedł od nas Fuks. Niestety jego stan zdrowia diametralnie się pogorszył: niewydolność oddechowa, sercowa wygrały tę walkę. Jednak nasz kochany dziadeczek miał półtora roku cudownego życia w swoim domu tymczasowym, w którym zaznał co to miłość, bezpieczeństwo i ciepło.Każdy zdawał sobie sprawę, że ten dzień prędzej, czy później nadejdzie, jednak mimo wszystko jest to dla nas wszystkich bardzo trudne.

Bardzo chcemy podziękować domu tymczasowemu Fuksia za opiekowanie się nim przez ponad półtora roku, zajmowanie się nim po wypadku, jeżdżenie do weterynarza, codzienne zmiany podkładów, karmienie, wynoszenie i wnoszenie na spacery. Gdyby nie Wy, Fuks nie miałby najmniejszej szansy na przeżycie oraz takiej dawki ciepła oraz miłości pod koniec swojego życia. To było najlepsze półtora roku w jego jego nastoletnim żywocie. W końcu mógł poczuć jak to jest być kochanym. Dziękujemy Wam jeszcze raz.
Wasza pomoc jest nieoceniona. Oby każdy pies miał szansę trafić do takich ludzi jak Wy.

Dziękujemy także wszystkim, którzy podarowali Fuksiowi karmę, a także trzymali za niego kciuki.

Nie bójmy się brać do siebie starszych psiaków, nie bądźmy egoistami, utrata przyjeciela zawsze boli, niezaleźnie, czy jest u nas piętnaście lat, rok, czy dwa miesiące. Jednak dla starszego czworonoga ten czas jest najszczęśliwszym etapem w życiu i dlatego warto dać mu swoje całe serce. TO szczęście jest warte każdej łzy. Fuks taką szansę otrzymał. Inne psiaki także na nią zasługują. Czy znajdą szczęście w Waszym domu?

13939419_636962443135204_2686887336615854947_n

Czytaj dalej FUKS ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST 05.08.2016 R.

HANIA PRZEGRAŁA Z BIAŁACZKĄ [*]

Aktualizacja: Hania odeszła 12.06.2016 na białaczkę. Ostatnie swoje dni spędziła w cudownym domu tymczasowym. Dziękujemy pani Marcie, opiekunce, oraz Agnieszce i Magdzie, które znalazły bezdomnej kotce dom. Dziękujemy każdemu, kto pomógł i trzymał kciuki. Choroba pokonała młodą kotkę, ale pod koniec swego życia Hania przekonała się, jak wspaniały może być człowiek. Nie płaczmy, Hania już na pewno biega szczęśliwa za Tęczowym Mostem [*]13433214_885807904879380_932505365163545655_o Czytaj dalej HANIA PRZEGRAŁA Z BIAŁACZKĄ [*]

19.02.2015 LUNA (*)

LUNA BYŁA PIESKIEM PO PRZEJŚCIACH, WŁAŚCICIELE KTÓRYM ZOSTAŁA ODEBRANA ZNĘCALI SIĘ NAD NIĄ.

TRAFIŁA DO NASZEGO OŚRODKA, DRUGIEGO DNIA ZOSTAŁA PRZEWIEZIONA DOMU TYMCZASOWEGO.

PO KILKU DNIACH LUNA ZACZĘŁA ZACZĘŁA WYGLĄDAĆ NA CHORĄ. JEJ TYMCZASOWA OPIEKUNKA ZAREAGOWAŁA BŁYSKAWICZNIE I ZAWIOZŁA JĄ DO WETERYNARZA. LUNA ZACZĘŁA MIEĆ OBJAWY PARWOWIROZY. TYMCZASOWA OPIEKUNKA CODZIENNIE PO KILKA RAZY WOZIŁA JĄ DO WETERYNARZA NA KROPLÓWKI I ZASTRZYKI. PO 10 DNIACH OD PRZYBYCIA LUNY ODESZŁA SPOKOJNYM SNEM ZA TĘCZOWY MOST. CIESZYMY SIĘ, ŻE W OSTATNICH DNIACH ŻYCIA DOSTAŁA TYLE MIŁOŚCI I OPIEKĘ NA KTÓRĄ ZASŁUŻYŁA JUŻ OD DAWNA – BYŁA BARDZO MŁODYM PIESKIEM.

BIEGAJ RADOŚNIE RAZEM Z NASZYMI INNYMI PRZYJACIÓŁMI KTÓRYM NIE UDAŁO NAM SIĘ POMÓC!LUNALUNA2