Nasza Nina (Lili) adoptowana 24.02.2015 !

24.02.2015r. to szczęśliwy dzień dla naszej Lili!!! Dostała drugie życie i dom, który jej wymarzyliśmy 🙂

Jej historia:

Nina to szczeniak po przejściach. Razem ze swoim rodzeństwem zostały wyrzucone . W ciągu kilku dni jedno z rodzeństwa miało objawy choroby, mimo interwencji u weterynarza szczeniaczek odszedł za tęczowy most 🙁 Szczeniaki miały objawy charakterystyczne dla parwowirozy (choroba nie została potwierdzona badaniami). U szczeniaków zostało podjęte intensywne leczenie, tylko Ninie udało się przeżyć.

Nina ma wielką wolę życia i powróciła już do pełni sił. Potrzebowała lekkostrawnego posiłku,  ze względu na to jak bardzo zniszczyła ją choroba (była mocno wychudzona).  Wymioty i biegunka ustąpiły, Nina zaczęła jeść i pić i wszystko jest na dobrej drodze do szczęśliwego życia – znów jest wesołym szczeniakiem!

Pilnie potrzebujemy kogoś kto da jej kochający dom stały!  Bardzo potrzebuje obecności człowieka, zasługuje na wspaniały, kochający dom!

Dzięki tymczasowym opiekunom Nina wróciła do zdrowia i jest gotowa do kochania! Niestety jej pobyt w domu tymczasowym dobiega końca i pilnie potrzebny jest dla niej dom stały bądź drugi dom tymczasowy!!

Osobie dającej dom tymczasowy gwarantujemy stały kontakt i pomoc (wyżywienie i środki czystości). Zadaniem osoby dającej dom tymczasowy Ninie będzie pielęgnacja jej, zapewnienie jej godnych warunków, karmienie i informowanie nas o stanie jej zdrowia -ewentualna potrzeba leczenia odbywać się będzie na nasz koszt.

Wszelkie pytania proszę kierować pod podanym poniżej nr telefonu.

509-358-863 – można dzwonić o każdej porze dnia i nocy 🙂

Na poniższym zdjęciu Nina jeszcze w trakcie leczenia…

Więcej zdjęć zobaczysz klikając w „czytaj dalej” (pod zdjęciem)


10859356_921331864551195_1959843330_n

Czytaj dalej Nasza Nina (Lili) adoptowana 24.02.2015 !

19.02.2015 LUNA (*)

LUNA BYŁA PIESKIEM PO PRZEJŚCIACH, WŁAŚCICIELE KTÓRYM ZOSTAŁA ODEBRANA ZNĘCALI SIĘ NAD NIĄ.

TRAFIŁA DO NASZEGO OŚRODKA, DRUGIEGO DNIA ZOSTAŁA PRZEWIEZIONA DOMU TYMCZASOWEGO.

PO KILKU DNIACH LUNA ZACZĘŁA ZACZĘŁA WYGLĄDAĆ NA CHORĄ. JEJ TYMCZASOWA OPIEKUNKA ZAREAGOWAŁA BŁYSKAWICZNIE I ZAWIOZŁA JĄ DO WETERYNARZA. LUNA ZACZĘŁA MIEĆ OBJAWY PARWOWIROZY. TYMCZASOWA OPIEKUNKA CODZIENNIE PO KILKA RAZY WOZIŁA JĄ DO WETERYNARZA NA KROPLÓWKI I ZASTRZYKI. PO 10 DNIACH OD PRZYBYCIA LUNY ODESZŁA SPOKOJNYM SNEM ZA TĘCZOWY MOST. CIESZYMY SIĘ, ŻE W OSTATNICH DNIACH ŻYCIA DOSTAŁA TYLE MIŁOŚCI I OPIEKĘ NA KTÓRĄ ZASŁUŻYŁA JUŻ OD DAWNA – BYŁA BARDZO MŁODYM PIESKIEM.

BIEGAJ RADOŚNIE RAZEM Z NASZYMI INNYMI PRZYJACIÓŁMI KTÓRYM NIE UDAŁO NAM SIĘ POMÓC!LUNALUNA2